Jak wiadomo im mniej osób, tym łatwiej zarządzać. Jednak w miarę rozwoju firmy ludzi tylko przybywa. Nie koniecznie proporcjonalnie zwiększają się koszty prowadzenia działalności. Przedsiębiorca z melancholią wspomina początki.
Kiedy firma rozwija się i zaczyna prosperować, a ilość zatrudnionych wyraźnie wzrasta, wraz z rozbudową i podziałem kompetencji wyłaniają się w niej działy: dział marketingu, dział IT, dział finansów oraz dział B+R, czyli badań i rozwoju. B+R, podobnie zresztą jak dział marketingu i finansów są w firmie centrum kosztów, czyli komórką, która bezpośrednio nie generuje zysków. Jej utrzymanie natomiast kosztuje.
Co można z tym zrobić?Z działem marketingu poradzić można sobie łatwo po prostu „wyrzucając go” na zewnątrz firmy, czyli decydując się na outsourcing. Wówczas można zlecać zadania komórce marketingu tylko wtedy, gdy naprawdę jest takie zapotrzebowanie. W momencie, kiedy sytuacja firmy jest stabilniejsza i nie potrzebuje inwestycji w marketing, po prostu zawiesza współpracę, lub nie zleca na zewnątrz żadnych zadań. Unika w ten sposób płacenia za coś, co w danym momencie nie jest potrzebne, bądź produkuje dla samej produkcji.
Dzięki outsourcingowi działu, poza zmniejszeniem kosztów, firma może również zwiększyć efektywność „wyrzuconej” komórki. Jak to możliwe? Agencja Marketingowa taka jak np. POMELOGO składa się z wielu specjalistów zarówno od marketingu i reklamy jak i innych dziedzin. Firma taka, zajmując się różnorodnymi produktami i usługami śledzi różne rynki i branże o wiele szerzej. Jest więc w stanie zaproponować lepsze i efektywniejsze rozwiązania przy koszcie porównywalnym do kosztu zatrudnienia jednego pracownika.
Dział B+R można natomiast powołać mądrze. Można postawić mu za cel szukanie nisz rynkowych z branży, w której działa firma. Wówczas pomysły nie będą wymagały skomplikowanych i czasochłonnych badań marketingowych, których efekty i tak nie byłyby pewne w tak niestabilnym i zmieniającym się otoczeniu, w jakim obecnie żyjemy. Niszowe pomysły wygenerowane przez dział B+R firma będzie mogła szybko wdrożyć, by równie szybko pozyskać z nich przychód. Jednym słowem należałoby stworzyć dział B+R tak, by zarabiał on na siebie.
Czy to możliwe?
Owszem! Doskonałym tego przykładem jest firma Accesto. „Dzieckiem” działu B+R jest tam jest porównywarka kantorów. To internetowe rozwiązanie pozwala na znalezienie najlepszej oferty kursów wymiany walów w kantorach w całej Polsce. Firma Accesto oferuje różnorodne usługi z dziedziny IT dla firm. Jest więc pełna specjalistów i programistów, którzy ze swoją wiedzą i doświadczeniem bez problemu mogą wdrażać wygenerowane przez dział B+R pomysły z branży, ale nie koniecznie z dziedziny IT.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz