niedziela, 17 listopada 2013

Których działów firmy warto się pozbyć?

Jak wiadomo im mniej osób, tym łatwiej zarządzać. Jednak w miarę rozwoju firmy ludzi tylko przybywa. Nie koniecznie proporcjonalnie zwiększają się koszty prowadzenia działalności. Przedsiębiorca z melancholią wspomina początki.

Kiedy firma rozwija się i zaczyna prosperować, a ilość zatrudnionych wyraźnie wzrasta, wraz z rozbudową i podziałem kompetencji wyłaniają się w niej działy: dział marketingu, dział IT, dział finansów oraz dział B+R, czyli badań i rozwoju. B+R, podobnie zresztą jak dział marketingu i finansów są w firmie centrum kosztów, czyli komórką, która bezpośrednio nie generuje zysków. Jej utrzymanie natomiast kosztuje.

Co można z tym zrobić?

Z działem marketingu poradzić można sobie łatwo po prostu „wyrzucając go” na zewnątrz firmy, czyli decydując się na outsourcing. Wówczas można zlecać zadania komórce marketingu tylko wtedy, gdy naprawdę jest takie zapotrzebowanie. W momencie, kiedy sytuacja firmy jest stabilniejsza i nie potrzebuje inwestycji w marketing, po prostu zawiesza współpracę, lub nie zleca na zewnątrz żadnych zadań. Unika w ten sposób płacenia za coś, co w danym momencie nie jest potrzebne, bądź produkuje dla samej produkcji.
Dzięki outsourcingowi działu, poza zmniejszeniem kosztów, firma może również zwiększyć efektywność „wyrzuconej” komórki. Jak to możliwe? Agencja Marketingowa taka jak np. POMELOGO składa się z wielu specjalistów zarówno od marketingu i reklamy jak i innych dziedzin. Firma taka, zajmując się różnorodnymi produktami i usługami śledzi różne rynki i branże o wiele szerzej. Jest więc w stanie zaproponować lepsze i efektywniejsze rozwiązania przy koszcie porównywalnym do kosztu zatrudnienia jednego pracownika.




Działem, którego zdecydowanie warto się pozbyć z firmy jest dział finansów i księgowości. Finanse nie należą ani do najprzyjemniejszych ani do najbezpieczniejszych aspektów prowadzenia działalności gospodarczej. O ile na początku, jeśli firma rozlicza się na warunkach ogólnych - przedsiębiorca prowadzi książkę przychodów i rozchodów, w którą systematycznie wypełnia przy każdej otrzymanej i wystawionej fakturze - nie jest jeszcze źle. Kiedy jednak finanse zaczynają zabierać czas przeznaczony na działalność operacyjną firmy, można uznać to za znak, że nastał czas na wybór biura księgowego. Argumentem przemawiającym za przyśpieszeniem tej decyzji jest niebezpieczeństwo związane z pomyłką oraz szybko zmieniające się prawo finansowe dla firm. A jak mówi rzymskie przysłowie: Ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi) i wcale nie zwalnia nas z odpowiedzialności. Aby być pewnym, że nie popełnimy błędu, który może nas kosztować na prawdę nie mało, przepisy dotyczące działalności należałoby śledzić praktycznie przez cały czas.



Dział B+R można natomiast powołać mądrze. Można postawić mu za cel szukanie nisz rynkowych z branży, w której działa firma. Wówczas pomysły nie będą wymagały skomplikowanych i czasochłonnych badań marketingowych, których efekty i tak nie byłyby pewne w tak niestabilnym i zmieniającym się otoczeniu, w jakim obecnie żyjemy. Niszowe pomysły wygenerowane przez dział B+R firma będzie mogła szybko wdrożyć, by równie szybko pozyskać z nich przychód. Jednym słowem należałoby stworzyć dział B+R tak, by zarabiał on na siebie.

Czy to możliwe?

Owszem! Doskonałym tego przykładem jest firma Accesto. „Dzieckiem” działu B+R jest tam jest porównywarka kantorów. To internetowe rozwiązanie pozwala na znalezienie najlepszej oferty kursów wymiany walów w kantorach w całej Polsce. Firma Accesto oferuje różnorodne usługi z dziedziny IT dla firm. Jest więc pełna specjalistów i programistów, którzy ze swoją wiedzą i doświadczeniem bez problemu mogą wdrażać wygenerowane przez dział B+R pomysły z branży, ale nie koniecznie z dziedziny IT.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz